Kategoria Sport

Trochę ruchu nie zaszkodzi

2„Sport to zdrowie” każdy zna to przysłowie, każdy powinien brać je sobie do serca gdyż zdrowie w naszym życiu jest najważniejsze i musimy o nie dbać jak najlepiej abyśmy w dobrej formie mogli doczekać lat starości i w pełni cieszyć się z uroków życia a nie spędzać czasu u lekarzy. Odpowiednie odżywianie w połączeniu z aktywnym życiem sportowym zapewni nam dobre samopoczucie, smuklejszą sylwetkę a także osobiste szczęście. Dopóki bez obaw codziennie możemy popatrzeć na siebie w lustrze wiedząc, iż nie przestraszymy się swojego ciała to możemy spać spokojnie. Bardzo ważne jest pilnowanie swojego wskaźnika BMI czyli nasza waga musi być odpowiednia do wzrostu jaki mamy. Jeśli zaczniemy zauważać, że nasz wskaźnik przekracza normy to natychmiast musimy zareagować, jest to bowiem wyraźny sygnał, iż z naszym ciałem dzieje się coś niedobrego. Obliczenie naszego wskaźnika BMI jest bardzo proste, wystarczy wejść na odpowiednią stronę w Internecie i po wpisaniu swojego wzrostu i wagi ciała po chwili wyskakuje informacja czy nasza waga mieści się w granicach normy czy niestety będziemy musieli wypocić trochę potu, aby z powrotem nasza waga była odpowiednia. Szczególnie sportowcy są narażeni na niebezpieczeństwa związane z nieodpowiednią wagą. Jedni jak lekkoatleci czy zawodnicy występujący w dyscyplinach siłowych muszą nabrać masy mięśniowej ich waga jest zatem wyższa od tej, która powinni posiadać. Odwrotnie jest na przykład w przypadku skoczków narciarskich, oni muszą być szczupli i utrzymywać ciągle najniższą z możliwych wag. Po jakimś czasie jednak odbiją się to na ich zdrowiu bo zawodnik, który mierzy met osiemdziesiąt wzrostu utrzymuję wagę na poziomie sześćdziesięciu pięciu kilogramów. Jest to zatem kroczenie po bardzo cienkiej linie, gdyż można doprowadzić swoje ciało do różnego rodzaju zaburzeń, najpoważniejszym jest anoreksja. Można podać przykład słynnego skoczka niemieckiego Svena Hannawalda, który jako jedyny jak do tej pory w historii wygrał wszystkie cztery konkursu prestiżowego turnieju czterech skoczni rozgrywanego na terenie dwóch państw, corocznie na przełomie roku w Niemczech i Austrii. Był on wyśmienitym sportowcem, zwyciężał wielokrotnie, niestety musiał przedwcześnie zakończyć swoją karierę sportową w wieku niecałych trzydziestu lat, gdyż jego organizm był skrajnie wycieńczony wieloletnim utrzymywanie niskiej wagi i ciężkim treningiem do jakiego sportowcy są zmuszeni w okresie przygotowawczym do sezonu. Musiał on podjąć leczenie w specjalistycznej klinice, aby wrócić do równowago po ciężkiej chorobie jaką jest anoreksja. Nie wolno igrać ze swoim organizmem bo wcześniej czy później się zbuntuje a skutki będą opłakane. Zatem trzeba się dobrze zastanowić czy dla chwil sławy i chwały samowolne wyniszczanie organizmu jest opłacalne, bo po chwilach wzlotów przychodzi czas kiedy trzeba zakończyć karierę i często się zdarza, że taki sportowiec nie może doprowadzić swojego organizmu do pełni sił, wieloletni ciężki trening odbija się na jego zdrowiu.

Doping w sporcie

42Każdy sportowiec marzy o sukcesach i sławie, jednak nie każdy może to osiągnąć. Sportowiec sukcesy musi okupić olbrzymim wysiłkiem. Do sukcesu oprócz oczywiście talentu potrzeba jest samodyscyplina i zamiłowanie do ciężkiej czasem nawet katorżniczej pracy. Wielu zawodników chcąc pójść na skróty, decyduje się na branie dopingu. Jest to oczywiście karygodne postępowanie, które zazwyczaj wcześniej czy później wychodzi na jaw i taki człowiek nie dość, że zostaje odsunięty od sportu na jakiś czas to także jego fani stracą do niego zaufanie i nie będą mu już w przyszłości tak mocno kibicować. Doping odbija się także na zdrowiu sportowca, szczególnie odczuwali to sportowcy starszej generacji, którzy byli wręcz faszerowani medykamentami, gdyż w tamtych czasach liczyło się tylko zwycięstwo, drugie czy trzecie miejsce przyjmowano jako porażkę, dlatego sportowiec był zmuszany do brania dopingu, gdyż jeśli nie mógł zwyciężać to takiego zawodnika skreślano, taki sportowiec nie miał szans na przebicie się z pośród innych, którzy brali doping, mimo gdy nawet posiadał duży talent do uprawiania konkretnej dyscypliny. Można to określić mianem hodowli zawodników a nie wytrenowaniem. Niektórzy pojawiali się znikąd i po wygranych zawodach bardzo szybko znikali, byli po prostu wyhodowani tylko na jedne mistrzostwa, tak było przykładowo z chińskimi biegaczkami, które na długich dystansach biły rekordy świata pokonując resztę zawodniczek z ogromna przewagą, niestety już więcej nie pojawiły się potem na bieżniach co było oczywiste, iż brały niedozwolone środki. Wieloletnie branie dopingu odbijało się w sposób fatalny na zdrowie zawodnika. Po zakończonej karierze sportowej mieli tak wyniszczone organizmy, iż czasem stawali się nawet kalekami. Musieli poruszać się na wózku inwalidzkim już do końca swoich dni. Tak właśnie kończyło się branie dopingu w dawnych czasach, rzadko wykrywano go podczas kariery sportowca, gdyż nie było w tamtych czasach tak rozwiniętej technologii i tylu kontroli antydopingowych co teraz. Mimo, iż w dzisiejszych czasach zaostrzono kary za stosowanie środków dopingowych to od czasu do czasu nadal słyszymy o stosowaniu dopingu. Czasem jego wykrycie zajmuje lekarzom nawet kilka lat, sportowiec jest przekonany, iż to co bierze nigdy nie zostanie wykryte w jego organizmie. Jednak rozwój technologiczny pozwala nawet po kilku latach stwierdzić, iż zawodnik brał doping w tamtym czasie a kara została tylko przełożona na jakiś czas. Tak było w przypadku słynnej sportsmenki ze stanów zjednoczonych Marion Jones, która zdobyła pięć złotych medali olimpijskich podczas olimpiady w Atlancie w 1996 roku. Zawodniczka ta była fenomenem lekkoatletycznych bieżni, wszyscy podziwiali jej występy, pobijała rekordy świata. Publicznie krytykowała ludzi decydujących się na branie dopingu. Prawda o niej wyszła dopiero po kilku latach, wszystkie te osiągnięcia były tak naprawdę osiągnięciami dopingu jaki stosowała, był on wówczas niewykrywalny i myślała, ze pozostanie bezkarna, jednak spotkała ją zasłużona hańba i kara.